Homo Inquietus

Zjazdy Filozoficzne w Piotrawinie

16-17 października 2010 – IV  Zjazd Filozoficzny
w Piotrawinie

Temat: Style Myślenia i Style Filofowania

————————————————-

mgr Jacka Zalewskiego, Styl aforystyczny

Zjazd rozpoczął się wykładem Jacka Zalewskiego Styl aforystyczny. Referent przytoczył definicję aforyzmu. Wyróżnił też szereg rodzajów aforyzmu: dewiza, gnom, sentencje i aforyzmy. Aforyzm jest, zdaniem Zalewskiegoa, formą domkniętą, wyczerpującą, ograniczającą przestrzeń percepcji. Zdaniem Elzenberga, aforyzm jest udany wówczas, gdy jest domyślany do końca, to znaczy, gdy zostaje znaczeniowo domknięty.

Zalewski powołuje się na wczesne rozważania prof. Symotiuka, w których aforyzm jest myślą pojawiającą się znikąd, nagle. Aforyzm jako środek przekazu nie bierze odpowiedzialności za przekazywane idee. Aforyzm nie jest więc dziełem natchnienia, lecz mnemotechniki. Aforyzm jest wyrwaniem idei z kontekstu i ukazaniem jej w stanie czystym.

Aforyzm, w interpretacji Zalewskiego, pisany jest w taki sposób, że nie można go odrzucić. Jest to pewna kapsuła treści, rodzaj intelektualnego narzędzia dyskusji. Referent określał go także jako raport z wątpienia, który świadczy o braku pychy, czy zarozumiałości jego autora. Aforyzm jest oparty na tekstach innych autorów.

Zalewski powoływał się też na wypowiedź Jacquesa Derridy, że aforyzm to prawo, a nawet okrutne prawo, gdyż nie podporządkowuje się dyskursowi. Aforyzm nie może przezwyciężyć myśli i w tym sensie staje się końcem rozważań. Aforyzm pozwala przezwyciężyć miłość. Zgodnie z myślą Derridy same imiona Romeo i Julia są już aforyzmami.

Dyskusja

Prof. Stefan Symotiuk zauważył, że aforyzmy to inaczej zaklęcia tworzące filozofię życiową. Przykładem może być zawołanie Krzyżowców Bóg tak chce! Przekaz magiczny niosą też w sobie takie gnomy, jak na przykład: Nic o nas bez nas, Dziel i rządz, O zmarłych tylko dobrze. Mają one podobne znaczenie, jak: Jezus Maria, Na rany Chrystusa itp. Wyżej w hierarchii stoją sentencje (maksymy). Przykładem może być sentencja Heraklita – Wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu. Najwyższe znaczenie ma aforyzm, który potrafi uchwycić paradoks. Profesor odwołując się do typów aforyzmów, wyróżnił kilka typów ludzi: magicznych, sentencjonalnych, aforystycznych i paradoksalnych.

Prof. Bogdan Banasiak przedstawił odmienny punkt widzenia. Aforyzm to myśl otwarta i wieloznaczna. Prof. Banasiak powołał się na aforyzmy Fryderyka Nietzschego, jako przykład. Według Gillesa Deluzego aforyzm jest myślą wewnętrzną, nadającą sensy, prowokującą, jest to też milcząca wielość sensów – wielość interpretacji.

Dr Grzegorz Hetman zauważył, że w badaniach można zaobserwować reakcje na zaklęcia organizmów żywych.

Prof. Andrzej Zachariasz zgadza się z opinią Zalewskiego, że aforyzm jest punktem kończącym rozważania, zamykającym dyskusję. Jako przykład przywołał cywilizację rzymską, słynącą z sentencji. Pomimo to społeczność ta nie stworzyła godnej uwagi filozofii.

Prof. Stefan Symotiuk zauważył, że aforyzmy pobudzają do refleksji, uświadamiają, że coś nie gra. Aforyzmy tworzone są na marginesie filozofii. Tego typu twórczością zajmował się Nietzsche.

Prof. Bogdan Banasiak podał przykład paradoksu w aforyzmach Nietschego, który mawiał, że do kobiety chodzi się z batem. Tymczasem fotografował się w sytuacji odwrotnej w towarzystwie Andreas Lou-Salomé.

 

Dr Ewa Mazur, O stylu poezji

Dr Ewa Mazur opisuje poezję pokolenia określanego jako Pokolenie Logo, Pokolenie Nic, lub Pokolenie X. To pokolenie, które pozbawione jest cech charakterystycznych. Mazur przedstawia twórczość Pokolenia X na tle pokolenia wcześniejszego, pokolenia Brulionów. W twórczości Pokolenia Brulionów pojawia się styl klasycyzujący (Wojciech Wencel) i barbaryzujący (Zbigniew Sajnóg). Pierwszy – klasycyzujący charakteryzuje się prymatem starości, iluzją dążenia do doskonałości, pulcheryzmem, metafizyką. Drugi, zaś barbaryzujący charakteryzuje się przekonaniem, że wspólna historia jest fikcją, prymatem świeżości i nowości, turpizmem, brakiem metafizyki, nieufnością, dystansem i buntem.

Debiutanci lat 90-siątych mają zupełnie inny horyzont poznawczy. Jest to pokolenie u progu nowego wieku, pokolenie bez historii, nie ma potrzeby odnoszenia się do przeszłości – zachowuje do niej ironiczny dystans. Pokolenie X zauważyło, że strategia skandalu i szoku już się wyczerpała. Pojawiła się stylizacja, wiedza specjalistyczna, tendencje metafizyczne w przeciwieństwie do chwytających chwilę poetów Pokolenia Brulionów. Pojawiają się też tendencje do uwspółcześnienia tradycji literackiej. Przykładek jest wiersz Pani zabija pana Agnieszki Kuciak.

Dla Pokolenia X charakterystyczne jest odejście od wiersza wolnego. Pojawia się wiersz sylabotoniczny, rymowany, nawet trzynastozgłoskowiec. Poeci Pokolenia X chwalą się wirtuozerią swego warsztatu artystycznego. Łączą poważne tematy z lekkością formy. Sięgają nawet po formy tak zaawansowane artystycznie jak sonet. Poezji Pokolenia Logo  (X) towarzyszy też szczególny typ autoprezentacji. Lansowany jest model współczesnego dandysa, to jest człowieka znającego języki, wykształconego, posługującego się modnymi gadżetami. Przedstawiciele tego pokolenia czują się Europejczykami, z łatwością odnajdują się też w wirtualnym świecie. Autorom tego pokolenia w przeciwieństwie do przedstawicieli poprzedniej epoki zależy na kontakcie z czytelnikiem. Potrafią oni zaopatrywać swoje utwory w słowniczki, motta czy komentarze.

Dyskusja

Dr Ewa Hyży określiła Pokolenie X jest pokoleniem 20 i 30-latków, które zaczęło uaktywniać się już w latach 80-siątych.

Prof. Stefan Symotiuk zapytał czy możliwa jest poezja, która nie ma stylu. W przypadku pokolenia X styl nadaje forma artystyczna. Zdaniem profesora poezja bez stylu staje się bełkotem, niczym poezja barbarzyńców Pokolenia Brulionów.

Dr Jacek Breczko zapytał, do kogo nawiązują poeci Pokolenia X, oraz jak potoczyły się losy przedstawicieli Pokolenia Brulionów. Dr Mazur odpowiedziała, że odwołują się oni głównie do modernizmu, zwłaszcza przełomu wieków XIX/XX. Przykładem jest tu Jacek Dehnel, który swoje utwory datuje o 100 lat wstecz. Jeśli chodzi o losy Brulionowców, to dostosowali się do życia w społeczeństwie, pełnią często funkcje na eksponowanych stanowiskach, odcinają się od swego młodzieńczego buntu.

Mgr Anna Milewska zauważyła, że można mówić o historii piękna, ale i o historii brzydoty a obie te kategorie można różnie interpretować. Oba te pojęcia mieszczą się w kanonie sztuki. Przykładem połączenia brzydoty mordu z pięknem kreacji artystycznej może być obraz Tycjana Apollo i Marsjasz.

Prof. Andrzej Zachariasz stwierdził, że brzydotę można przedstawić w sposób piękny i jest to przejaw sztuki wysokiej, ale poezja Brulionów nie mieści się w tym kanonie.

Na uroczystej kolacji pojawili się goście specjalni: duchowni z miejscowej parafii, oraz artyści zaangażowani w inicjatywy artystyczne w okolicy. Kolacja była połączonej z obchodami imienin prof. Jadwigi Mizińskiej, gospodyni spotkania.

 

17 października

mgr Marcin Kania, Przyjaźń u Elzenberga

W referacie Marcina Kanii pojawia się rozróżnienie na różne formy przyjaźni: syntonię, sympatię, empatię i miłość. Przyjaźń budzą pewne cechy emocjonalne, takie jak fascynacja innością lub tożsamością. Syntonia może być niewerbalna i nieświadoma, opiera się na jedności doznań na poziomie organicznym. Ich przejawem jest wspólna aktywność, np. bieganie, wspólne posiłki. Kolejnym etapem przyjaźni może być sympatia. Dotyczy ona osób, które przyjaźnią się od dzieciństwa, razem uczą lub pracują. Sympatia często przemija wraz ze zmianą okoliczności życiowych. Opisywał ją Max Scheler. Sympatia może ewaluować w kierunku antypatii, kiedy zmienia się obiekt sympatii lub intensywności więzi.

Kolejną formą przyjaźni jest empatia. Kania odwoływał się w tym kontekście do myśli Edyty Stein. Jest to inaczej projekcja własnego ja na drugiego człowieka. Pojawia się ona w uczuciu przyjaźni i miłości. Empatia odwołuje się do tradycji kabały żydowskiej. Empatia wiąże się z postawą akceptacji i wsparcia. Przyjaźń bywa związana także z miłością. Może ona ewaluować w związku, albo w kierunku nudy, albo alternatywnych form miłości. Miłość oparta jest na idei posiadania, tak jak przyjaźń na idei bycia i wolności.

W myśli Henryka Elzenberga z przyjaźnią związanych jest wiele problemów, takich jak antagonizm w przyjaźni. Może on przybrać formę obojętności w przyjaźni, egzaltacji w miłości, czy rozbieżności celów i dążeń w zawartym przymierzu. Obojętność jest inaczej odpowiedzią na zanik ekstazy przyjaźni, czyli brak egzaltacji. Jest ona energią miłości, ale nie może jej zastąpić. Opiera się na podnietach i zachwytach. Bez egzaltacji możliwe jest jedynie koleżeństwo, ale nie przyjaźń. Wrogość również może pojawić się w przyjaźni. Jest projekcją własnego cienia na drugiego człowieka. Przyjaźń może też zostać zniszczona, może się skończyć, choć jest bardziej trwała, niż sympatia. Jest też warunkiem rozwoju człowieka.

Dyskusja

Prof. Stefan Symotiuk zauważył, że często większą wartość ma przyjaźń, niż miłość. Słowo jaźń wiązał on z jarzeniem, to jest ciepłem. Jest to długo dostarczające ciepła źródło światła w przeciwieństwie do miłości. Miłość rozbłyska nagle i gaśnie szybko. Przyjaźń nie wiąże się z tak wielkimi oczekiwaniami jak ona, przez to jest trwalsza od niej. Przykładem przyjaźni jest więź łącząca Karola Marksa i Fryderyka Engelsa.

Profesor postawił także pytanie, czy można mówić o przyjaźni człowieka z psem? Nie jest to przyjaźń, gdyż brak w niej empatii. Pojawiła się także kwestia: Czy ekstaza lub wstrząs może leżeć u podstaw przyjaźni, zgodnie z myślą Elzenberga.

Prof. Jadwiga Mizińska zauważyła, że pies jest szczególnym stworzeniem, dzięki umiejętności nawiązania silnej więzi emocjonalnej z człowiekiem. Pojawiły się wątpliwości, czy jest to związane z właściwościami psychiki psa, czy też z rolą człowieka jako przywódcy stada, istoty doskonałej.

Prof. Mizińska wyraziła zaniepokojenie dewaluacją miłości romantycznej w dyskursie współczesnej kultury. Jako miłość romantyczną Pani Profesor rozumie uczucie szalone, żywiołowe, szalone, od pierwszego wejrzenia.

Dr Ewa Hyży zapytała: Czy każda miłość nie jest miłością szaloną, czy nie jest to wpisane w jej definicję.

Dr Ewa Mazur wróciła do motywu przyjaźni człowieka ze zwierzęciem. Jej zdaniem pies postrzega człowieka jako dawcę i źródło dobra i dlatego ma potrzebę jego ciągłej obecności.

Dr Monika Kardaczyńska zwróciła uwagę na List św Pawła do Koryntian. W nim miłość jest odbiciem stanu ducha względem świata i innych ludzi. Pojawiła się kwestia, czy uczucie opisywane w liście to miłość, czy też przyjaźń.

Dr Jacek Breczko zwrócił uwagę na fakt, że miłość według Elzenberga sprzyja roztapianiu się Ja w otaczającym świecie, zaś nienawiść je krystalizuje. Stąd pojawia się wątpliwość co do znaczenia miłości w rozwoju ludzkiej psychiki.

Prof. Stefan Symotiuk stwierdził, że miłość jest dwuelementowa – odzwierciedla relację Ja-Ty, zaś przyjaźń jest trójelementowa – odzwierciedla relację Ja-Ty-to, czyli łącząca obie strony wspólna płaszczyzna. W małżeństwie może stać się nią dziecko.

Dr Ewa Hyży zauważyła, że w języku angielskim nie ma słowa „przyjaciel”, jak w językach słowiańskich, a jedynie „bliski kolega”. Ta różnica językowa znajduje odzwierciedlenie w relacjach towarzyskich, które w krajach anglosaskich są, zdaniem dr Hyży, chłodniejsze.

Prof. Jadwiga Mizińska zauważyła, że w języku polskim pojawia się wiele słów nieprzekładalnych na inne języki. Są to słowa takie jak „dobroć”, które dotyczą określonych wartości. Poza tym Pani Profesor zwróciła uwagę, że antytezą przyjaźni jest samotność.

 

Dr Piotr Skudrzyk, Humanistyka z iskrą. Recenzja książki Jadwigi Mizińskiej Podnoszenie iskier, (Jadwiga Mizińska, Podnoszenie iskier, Wyd. UMCS, Lublin 2010)

Ciężkie przeżycia  potrafią bardzo skomplikować życie człowieka. Człowiek szuka szczęścia pomimo ciężkich doświadczeń. Jak podkreślił dr Skudrzyk, opisując te zjawiska, pomimo szczególnego charakteru tematyki, prof. Mizińskiej udało się uniknąć ckliwości i nudy.  Dzieje się tak dzięki witalności rozważań Pani Profesor, a także dzięki otwartości na odrzucane w dyskursie społecznym formy człowieczeństwa.

Zdaniem dr Skudrzyka prof. Mizińska nie oddziela życia od nauki, co nie udaje się  wielu filozofom. Narzędzie warsztatu filozoficznego dla Pani Profesor staje się metafora. Tworzy ona nie tylko przekaz intelektualny, ale i emocjonalny. Dzięki tego typu ujęciom myśl filozoficzna staje się ciepła i pełna światła. Zostaje oparta na trwałych i finezyjnych podstawach, niczym symbolizująca kulturę w Podnoszeniu iskier Wieża Eiffle’a.

Dr Jacek Breczko,  Byt zadziwiający, byt zwyczajny (Kilkanaście uwag na marginesie „Od cudu” Mizińskiej)

Dr Jacek Breczko przybliżył złożoną ostatnio do druku pracę prof. Jadwigi Mizińskiej. Zwrócił uwagę na kluczowy dla rozważań Pani Profesor podział na filozofię zdziwieniową i antyzdziwieniową. Zgodnie z  myślą filozofii zdziwienia pojawia się fascynacja światem, faktem jego istnienia. Jest to ucieczka od założenia nicości świata. Jest to filozofia poszukująca początków istnienia świata, charakterystyczna dla XX/XXI wieku. Filozofia zdziwienia  może występować w trzech odmianach: zachwytu – świat postrzegany jako dobry i piękny; przerażenie – świat postrzegany jako brzydki  i zły, oraz postawa trzeci mająca charakter pośredni pomiędzy poprzednimi ujęciami.

Jej przeciwieństwem jest filozofia antyzdziwieniowa. Była ona charakterystyczna dla XIX wieku. Wyrażała się głównie w założeniu, że świat jest jaki jest, że jest zwyczajny. Przyjmując perspektywę antyzdziwieniową można uniknąć odczuć skrajnych, takich jak zachwyt i przerażenie. Filozofia antyzdziwieniowa jest więc ujęciem minimalistycznym, które zakłada brak oczekiwań wobec otaczającego świata.

Według dr Breczki, filozofia prof.  Mizińskiej jest refleksją egzoteryczną, czyli otwartą na każdego.  Podobny charakter miała filozofia Jończyków, zaliczana do filozofii zdziwieniowej. Jej przeciwieństwem jest antyzdziwieniowa i ezoteryczna myśl Pitagorejczyków. Pierwsza sięga do form bardziej naukowych, druga do ujęć bardziej literackich. Filozofia prof. Mizińskiej jest filozofią środka, oscylującą miedzy tymi ujęciami. Dr Breczko wymienił jej założenia, określające „światopogląd filozoficzny’ Autorki: byt jest dobry, człowiek jest dobry, nie ma potępionych, istnienie ludzkie warto docenić i ocalić od zapomnienia.

Dyskusja

Prof. Stefan Symotiuk poddał w wątpliwość sens dekonstrukcji jako narzędzia rozważań filozoficznych.

Prof. Bogdan Banasiak przytoczył derridiańską definicję dekonstrukcji jako możliwości odczytania i interpretacji tekstu.

W dyskusji pojawiła się też kwestia dehumanizacji uniwersytetów, w których filozofia zastępowana ma być innymi przedmiotami zawężającymi perspektywę humanistyczną na rzecz praktyki życiowej sprowadzonej do konkretnych umiejętności, a nie sztuki życia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: