Homo Inquietus

Rozmowa z Jarosławem Markiem Spychałą

Posted in Czytelnia, Jarosław M. Spychała, Rozmowy by staniszewski on 24 Marzec 2010

Dziękujemy serdecznie wszystkim osobom wspierającym działalność Fundacji Homo Inquietus.

Dziś prezentujemy wywiad z Jarosławem Markiem Spychałą –  filozofem,  artystą, dziennikarzem twórcą oryginalnego projektu LEGO-LOGOS (ΛΕΓΩ-ΛΟΓΟΣ) oraz Międzynarodowego Festiwalu Kultury Filozoficznej Creatio Ex Legendo TM, członkiem Stowarzyszenia Edukacji Filozoficznej PHRONESIS.

W imieniu zespołu Fundacji życzę miłej lektury.
Marek Staniszewski

 Marek Staniszewski.: Na początek chciałem zapytać o Lego-Logos. Skąd wciął się pomysł na tak niecodzienny sposób nauczania filozofii? W jaki sposób szkoły zareagowały, kiedy po raz pierwszy przedstawiał Pan tą ideę no i oczywiście jakie były pierwsze reakcje uczniów, którzy zetknęli się z projektem? 

Jarosław Marek Spychała: Projekt Edukacji Filozoficznej LEGO-LOGOS powstał w roku 2004 na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Początkowo był adresowany do studentów kierunków humanistycznych i miał zastosowanie w analizie tekstów filozoficznych.

W roku 2005 rozpoczęto przygotowania mające na celu zaadaptowanie metody LEGO-LOGOS na potrzeby edukacji w sektorze szkolnictwa publicznego. Prace ukończono w roku 2006 i projekt został wdrożony w województwie Kujawsko-Pomorskim do użytku szkolnego jako innowacja pedagogiczna w Zespole Szkół nr 5 w Toruniu. Od tego czasu warsztaty LEGO-LOGOS były prowadzone w szkołach na terenie całego kraju, w tym również placówkach zagranicznych. Organizowano także szkolenia zawodowe dla nauczycieli i przedstawicieli samorządów terytorialnych.

W roku 2007 metoda LEGO-LOGOS została wykorzystana podczas ‘Warszawskiego Międzynarodowego Festiwalu Kultury Filozoficznej’, nad którym patronat objęło Ministerstwo Edukacji Narodowej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Wojewódzkie Kuratoria Oświaty, Placówki Dyplomatyczne, m.in. Austrii, Brazylii, Czech, Danii, Ekwadoru, Estonii, Finlandii, Grecji, Holandii, Islandii, Łotwy, Malezji, Meksyku, Niemiec, Portugalii, Słowenii, Szwecji, Wenezueli, Węgier, Włoch.

W tym samym 2007 roku rozpoczęto kontynuację prac nad udoskonaleniem i szerszym zastosowaniem LEGO-LOGOS pod naukową opieką Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, Instytutu Filozofii Uniwersytetu Łódzkiego w Łodzi oraz Wydziału Filozofii Chrześcijańskiej Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Projekt LEGO-LOGOS znalazł również zastosowanie w szkoleniach prowadzonych na rzecz sektora publicznego, zwłaszcza dla przedstawicieli samorządu terytorialnego.

Metoda LEGO-LOGOS w swej istocie sięga do idei sokratejsko-platońskich, wyłożonych w dialogu Państwo Platona i posługuje się technikami obrazowania w celu nauczania filozofii i filozofowania sensu stricte, jak i szeroko rozumianej ekspresji filozoficznej.

Punktem wyjścia jest lektura klasycznych tekstów filozoficznych, które następnie zostają zamienione przez uczestników zajęć w budowle z klocków lub innych tworzyw plastycznych. Dokładna analiza budowli i ich porównywanie z tekstami doprowadza uczestników do głębszego zrozumienia omawianych tekstów oraz przedstawienia samodzielnych i twórczych wizji ich filozoficznej i artystycznej interpretacji.

Wśród czytanych na zajęciach tekstów znajdują się między innymi pisma Platona, Arystotelesa, Cycerona, Marka Aureliusza, a także Leonarda Da Vinci i Kartezjusza.

M.S.: Prowadząc projekty w ramach Lego-Logos, czy audycję filozoficzną w radio Tok FM spotyka się Pan zapewne z wieloma opiniami i sądami na temat samej filozofii i jej roli w wychowaniu młodych ludzi, czy też z ogólnymi opiniami na temat przydatności społecznej tej dyscypliny. Jak z takiej perspektywy ocenia Pan dzisiejszy wizerunek filozofii i filozofów? Czy filozofia wydaje się być atrakcyjna, czy przyciąga, czy może wręcz przeciwnie?

J. M. S.: Nigdy tak nie było, aby tłumy z uwielbieniem oddawały się świadomie filozofowaniu (nieświadomie z pewnością ocierają się o refleksje zbliżone do poglądów wielu filozofów) i chyba nic się nie zmieni w tej mierze. Wystarczy wspomnieć wykład otwarty, jak byśmy powiedzieli współcześnie, który miał wygłosić Platon w Pireusie. Wykład nosił tytuł „Peri tagathu”, czyli „O dobru”. Przybyły na niego tłumy spodziewając się najprawdopodobniej określonych treści, które pozwoliłyby słuchaczom pozyskać różnego typu dobra – majątki. Tymczasem Platon rozważał o dobru najwyższym rozumianym z perspektywy swojej metafizyki. Rozczarowany tłum dał odczuć mistrzowi swoje niezadowolenie, co Platon boleśnie wspominał do końca swych dni. Stąd też Platon wycofał się z publicznej aktywności i takich prób, oświecenia tłumów, już nie podejmował – a w każdym razie nic na ten temat nie wiemy.

Podobne perypetie i rozterki przeżywali inni, antyczni i nowożytni filozofowie. Część z nich zapłaciła za swoje poglądy banicją, a nawet życiem. Często też z filozofów drwiono i naśmiewano się.

W Polsce obraz filozofa, filozof jest raczej kojarzony negatywnie. Słowo „filozof” jest synonimem bujającego w obłokach nieżyciowego mądrali, nieudacznika, niepraktycznego myślenia i działania. Nawet jeśli pojawiają się autorytety filozoficzne jak Kołakowski, Gadacz, czy Wolniewicz, to są to wyjątki, odstępstwa od reguły, choć ważność ich wypowiedzi postrzegana jest raczej na gruncie historii filozofii, niż współczesnego życia społecznego – tu głos oddaje się politykom, psychologom, socjologom i innym. Na ogół jednak bycie filozofem nie jest wizytówką – wiele osób publicznych, przedstawicieli mediów nie legitymuje się wykształceniem filozoficznym z obawy przez byciem odbieranym z przymrożeniem oka.

Sytuacja ta zaskakuje obcokrajowców. Dokładnie inaczej przedstawia się sprawa w Niemczech, Francji czy Anglii, w których to krajach filozofowie cieszą się społecznym szacunkiem i uznaniem.

Od pewnego jednak czasu ten stan rzeczy się zmienia i, jak przypuszczam, zainteresowanie filozofią i jej przejawami będzie się poszerzać i pogłębiać.

M.S.: Czytając informacje na temat Akademii Filozoficznej znalazłem tam interesujące określenie – „plastyka filozoficzna”. Zostało ono wyjaśnione jako narzędzie umożliwiające żywy udział społeczeństwa w filozofowaniu. Jak wygląda rozwój tego projektu? Kto jest głównie zainteresowany w kształceniu takich umiejętności?

J. M. S.: Akademia Filozoficzna, którą tworzę już od pewnego czasu jest propozycją adresowaną do osób w każdym wieku. Prowadzone są w jej ramach regularne zamknięte seminaria kulturoznawcze dla młodzieży i dorosłych oraz wykłady otwarte, np. „Mit Supermana – Od Herosów i Chrystusa do Małysza i Jacksona”. W ramach Akademii realizowane są także inne projekty, np. „100 Solidarnych” czy „Hades 2010 – człowiek współczesny o życiu po śmierci”. Jednym z celów Akademii jest tworzenie nowej ‘plastyki filozoficznej’. Plastyki pozwalającej na żywy udział społeczeństwa w filozofowaniu, i niekoniecznie tylko absolwentów studiów filozoficznych, lecz zwykłych ludzi, którzy chcą zrozumieć swoje życie i osiągnąć osobiste szczęście. Ta plastyka stara się być zrozumiałą dla szerokiego ogółu na zasadzie analogicznej do biblii pauperum (czyli biblii obrazkowej), którą tworzono dla nie umiejących czytać chrześcijan. Jako twórca nowej ‘plastyki filozoficznej’ chciałbym, aby miała ona cechy teatralne, aby tworzyła scenę przyjazną człowiekowi, aby zacierała granice między widzem a aktorem, aby ośmielała do czytania, myślenia i mówienia, do życia własnym dialogiem, aby każdy mógł wystąpić we własnym życiu za siebie samego. 

M.S.: Interesują Pana kwestie związane z przenikaniem się religii i filozofii w odniesieniu do wyobrażeń o tym co dzieje się z człowiekiem po śmierci. Śmierć i to, co po niej następuje wydaje się dziś tematem raczej mało popularnym – niemalże tematem tabu. Przedłużanie życia dzięki zdobyczom nauki, powszechny dobrobyt czy identyfikacja kolejnych źródeł przyjemności zdają się dominować społeczną wyobraźnię. Czy wg Pana nadchodzi renesans dla stawiania tzw. „pytań egzystencjalnych”?

J. M. S.: W minioną sobotę rozmawiałem na antenie radia z uczniami gimnazjum o tym jak wyobrażają sobie życie po śmierci. Zadzwonił jeden ze słuchaczy, którego zdaniem nie należy rozmawiać z dziećmi o śmierci. Bardzo to odległa opinia od poglądów Platona, który uważał, że filozofią należy zajmować się od chłopięcych lat, a „ci, którzy się z filozofią zetknęli jak należy, niczym innym się nie zajmują, jak tylko tym, żeby umrzeć i nie żyć”. Oczywiście nie każdy musi podzielać poglądy Platona.

Nie mniej jednak jest dziś trochę tak, że model codzienności, która poszukuje nieskazitelnej czystości, oślepiającej bieli, nieprzemijającej świeżości, wiecznej młodości, śmierć staje się czymś nie na miejscu – większość osób na pytanie gdzie się powinno umierać odpowie, że w szpitalu – umieranie w domu postrzegane jest jako niehigieniczne. Istotę rzeczy oddają słowa Artura z Tanga Mrożka, który komentując śmierć babci powiada: „Umarła! A jednak to dziwne. Była taka niepoważna…”.

Potrafimy zagłuszyć dźwięk pytań egzystencjalnych, ale zagłuszanie jest tylko zagłuszaniem. Pytania będą domagały się odpowiedzi i prędzej czy później, jak sądzę, dojdą do głosu. Nie da się uciec przed śmiercią i prędzej czy później zdaje sobie z tego sprawę każdy człowiek, nawet najbardziej zamożny. 

M.S.: Prowadzi Pan wiele aktywności związanych z upowszechnianiem filozofii. Część z nich ma charakter komercyjny (licencje, szkolenia biznesowe). W jaki sposób ocenia Pan przydatność filozofii dla biznesu? Co takiego mogą dziś Polscy przedsiębiorcy czerpać z filozofii? No i oczywiście pytania: czy sam Pan postrzega się jako przedsiębiorcę?

J.M.S.: Gwoli żartu (choć są to fakty) wspomnę historie z jednej ze szkół, która organizowała cykl warsztatów dla młodzieży. Nauczycieli, których zaproszono do ich poprowadzenia poproszono o wystawienie szkole faktur – co ciekawe, jednym z prowadzących zajęcia był duchowny.

W aktualnej sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce jakiekolwiek działanie społeczne zmusza obywatela do „przeistoczenia się” z osoby fizycznej w osobę prawną. Jest to sytuacja chora. Obywatel nie może zwrócić się do urzędu z żadną inicjatywą, gdyż nawet jeśli urzędnicy zechcieliby z nim współpracować to nie mogą, bo współpracują tylko z NGO, a nie z obywatelami. Obywatel może skarżyć się na urzędy i tego wszyscy się boją, ale nie może z urzędami współpracować. Te same mechanizmy dotyczą filozofii – działalność filozoficzna (nie w sensie akademickim) dla swojej prawnej ważności wymaga osoby prawnej i w tym kontekście stałem się przedsiębiorcą. W pewnym sensie nie jest to dalekie od ducha filozofii antycznej – każdy kierownik szkoły filozoficznej, Pitagoras, Platon, Arystoteles czy Epikur był jednocześnie przedsiębiorcą zarządzającym „edukacyjnym biznesem”.

Wracając do zapotrzebowania na filozofię w biznesie, to sądzę, że jest ono bardzo duże, choć filozofię podaje się często w innym opakowaniu, aby nie budzić negatywnych skojarzeń, o których wspominałem wcześniej.

Myślenie filozoficzne jest bardzo precyzyjnym narzędziem pracy i osiągania tzw. sukcesu. Znajduje ona zastosowanie we wszelkiego rodzaju procesach planowania i organizacji pracy zespołowej jak i w innych dziedzinach gospodarki. Co zaczyna być coraz bardziej widoczne w zapotrzebowaniu na „mądre szkolenia”, poszerzające horyzonty.

M.S.: Ostatnie pytanie dotyczy najbliższej przyszłości – jeśli nie jest to tajemnica, to jakich nowych projektów należy się spodziewać w najbliższym czasie?

J.M.S.: Właśnie startuje projekt społecznych warsztatów parlamentarnych „Młodzi w Demokracji” (www.mlodziwdemokracji.pl). Celem warsztatów jest przybliżenie młodym Polakom idei ważnych dla funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego, a także umożliwienie bezpośredniego spotkania i wymiany poglądów z przedstawicielami parlamentu. W ramach warsztatów odbędą się dyskusje związane z wybranymi aspektami życia społecznego, istotnymi dla polskiej i europejskiej demokracji.

M.S.: W imieniu naszych Czytelników bardzo Panu dziękuję za poświęcony czas.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.